Rowerzysta musi znać zasady ruchu
Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielu rowerzystów nie zna zasad ruchu drogowego. Przepisy szczególnie restrykcyjne w tej materii nie są. Na rowerze może jeździć każdy – dzieci muszą wprawdzie zdać na kartę rowerową, ale to skomplikowane nie jest, bo i sami egzaminatorzy traktują takie „zdawanie” z przymrużeniem oka. W momencie uzyskania pełnoletniości z kolei na rowerze można jeździć posiadając zaledwie dowód osobisty. Zakłada się bowiem, że rowerzysta podstawowe zasady ruchu drogowego zna i że będzie ich przestrzegał. Okazuje się jednak, że wielu kochających rowery bagatelizuje temat kodeksu ruchu drogowego. Zielonego pojęcia o podstawach ruchu drogowego mają zwłaszcza starsi ludzie mieszkający na wsiach. Ci jeżdżą, jak im się tylko podoba, nierzadko poruszają się niewłaściwą stroną, nie sygnalizują skrętu, nie mają świateł w rowerze przez co są niewidoczni. Wymieniać można w nieskończoność, a skoro tak wiele, to oznacza, że ten proceder staje się poważnym zagrożeniem nie tylko dla samych rowerzystów, ale dla całego ruchu drogowego.
Rowerzysta musi znać zasady ruchu drogowego. W przeciwnym razie nie powinien nawet myśleć o tym, by przyłączać się do ruchu. Dlaczego? Może to banalny przykład, ale pakujący się „kolarz” na czerwonym świetle na skrzyżowanie to pewna śmierć i szalenie ogromne zagrożenie dla wszystkich jadących przez to skrzyżowanie.
Dlatego też szykując nasze rowery do kolejnego sezonu musimy zwrócić baczną uwagę na stan techniczny naszych pojazdów. Po pierwsze sprawdźmy dokładnie hamulce, by te były sprawne i byśmy mogli szybko reagować na zaistniałą na drodze sytuację. Do tego nie można w żadnym wypadku pominąć oznakowania przeciwodblaskowego i samych świateł na trasie musimy nie tylko orientować się w zasadach ruchu drogowego i rozumieć oznakowanie, ale i być widocznymi. Poza tym sam kodeks ruchu drogowego dość szczegółowo mówi, jak powinny wyglądać nasze rowery w przypadku uczestniczenia w ruchu drogowym. Światło to podstawowe wyposażenie.
W tym miejscu chcemy także podkreślić, że niestosowanie się do obowiązujących zasad ruchu drogowego grozi takimi samymi konsekwencjami, jak to jest w przypadku kierowania samochodem. Rowerzyści za niesprawne i „niekompletne” rowery mogą zostać ukarani mandatem, może także dojść do konfiskaty roweru i odstawienie go na policyjny parking jeśli te nie klasyfikuje się jako pojazd ruchu drogowego.
Jeśli złamiemy zasadę ruchu drogowego, a jesteśmy posiadaczami prawa jazdy na samochód, to policjant ma prawu ukarać nas także punktami karnymi, a nawet skierować sprawę do Sądu Grodzkiego z wnioskiem o odebranie prawa jazdy. Nie można jechać na rowerze po spożyciu alkoholu, nie można przejechać na czerwonym świetle, etc. Musimy o tym pamiętać, bo rowery to jedno, a zasady ruchu drogowego i nasze zachowanie na drodze to drugie. Prawa nie można łamać nawet wtedy, gdy siedzi się na ukochanym dwuśladzie. Nawet w aktywnym wypoczynku obowiązuje logika.