Rowerem na grzyby
Rowery to jedne z najbardziej fascynujących pojazdów w dziejach ludzkości. Kiedyś uważane były wręcz za przejaw luksusu, były zabawą bogaczy. Dziś postrzegamy je zupełnie inaczej. Jedno jest pewne – w XXI wieku jeżdżenie na dwuśladach traktujemy jak jedną z najbardziej cenionych form aktywnego wypoczynku za sprawą rowerów wielu z nas poznaje zalety rekreacji poprzez ruch. To dobrze, bo jesteśmy coraz to bardziej zniedołężniali a ruch jest tutaj dla nas zbawienny.
Rowery mają to do siebie, że jeżdżenie na nich można połaszczyć innymi pasjami. Pisaliśmy już kiedyś na łamach naszego serwisu, że świetnie sprawdzają się w przypadku wędkarstwa. Dzięki dwuśladom można bowiem łączyć przyjemne z pożytecznym. Przecież na pobliskie jezioro nie musimy jechać samochodem – choć niewątpliwie tak jest wygodniej. Wędki możemy zapakować do pokrowca, niezbędny asortyment do plecaka i na rowerze pojechać na swoje ulubione łowisko. Całkiem spore rzesze wędkarzy – fanatyków tak robi. Dzięki temu pasję i odpoczynek łączą z rekreacją i szlifowaniem swojej kondycji ruchowej.
Warto w tym miejscu też powiedzieć, ze rowery to także idealny pojazd gdy mówić o grzybach. Oczywiście by dwuślady się tutaj sprawdziły musi być spełnionych kilka warunków. Jeden z nich mówi, ze trzeba mieszkać stosunkowo niedaleko od grzybowych lasów. Jeśli będzie to odległość do dwudziestu kilometrów to bez żadnych przeszkód można się zdecydować na taką eskapadę. Jeśli jest las oddalony dużo bardziej, to rowery stają się mało praktyczne.
Rowery mają to do siebie, że są dla lasu bezpieczne. Nie chodzi już i sam fakt, iż są praktycznie bezgłośne,a samochód płoszy i przeraża dziką zwierzynę. Tutaj ważny jest przede wszystkim aspekt „nieposiadania” paliwa, przez to rower nie iskrzy, toteż nie może w lesie zaprószyć ognia. W okresach, gdy ściółka jest stosunkowo sucha i łatwopalna pojazdy mechaniczne napędzane paliwami są bardzo niebezpieczne i jako takimi nie powinniśmy do lasu wjeżdżać.
Rowery przy tym są szalenie praktyczne. Nie trzeba specjalnie szukać miejsca parkingowego, nie wymagają nawet leśnych duktów niekiedy. Rower można w ostateczności prowadzić nawet kilkaset metrów po leśnej polanie lub w niegęstym lesie. Można rower oprzeć o byle drzewo, zapić zamknięciem i pójść zgłąb lasu. Samochód można zamkną by uchronić go od kradzieży, nie nie jest tak łatwo znaleźć miejsce, w którym samochód można postawić w taki sposób, by nikomu nie wadził.
Z punktu widzenia zdrowia i naszej kondycji ruchowej zdecydowanie lepszym jest rower. Tutaj ktoś może powiedzieć, że samo chodzenie za grzybami po lesie wystarczająco męczy i sprawia, że dbamy o kondycję. Takich jednak dwóch ruchów mylić nam nie wolno. Podczas jeżdżenie na rowerze pracują zupełnie inne partie mięśni niż podczas chodzenia. Także same rowery zapewniają nam zupełnie inną 'dawkę zdrowia”, niż spacery pomiędzy drzewami. W przy okazji grzyby – genialny dodatek do naszych potraw.