Nie jeździć bez świateł

Rower Jazda na rowerze to nie tylko przyjemność i jedna z form miłego spędzania czasu. To nie tylko aktywny wypoczynek. To także odpowiedzialność. Zapewne w tym momencie kilka osób się uśmiechnęło pod nosem, bo niby w jaki sposób rowery mogą wiązać się z czymś tak istotnym? Ale jednak... rowery to odpowiedzialność, bowiem wsiadając na nasze ukochane dwuślady musimy być przygotowani do wyprawy. Samo jeżdżenie po ruchliwych trasach samochodowych jest bardzo niebezpieczne. Kierowca prowadzący samochód ma zaledwie ułamek sekundy na reakcję w przypadku, kiedy zauważy nieoświetlony rower na trasie po zapadnięciu zmroku. Często jest to czas zbyt krótki, by odpowiednio zareagować. Kończy się to koszmarnymi wypadkami, a nawet śmiercią rowerzystów.

Nie piszemy tego, by wystraszyć wszystkich maniaków rowerowych wojaży., nie to jest naszym zamiarem. Nam chodzi przede wszystkim o niesienie przestrogi. Wyruszając na naszym dwukołowcu w trasę musimy upewnić się, że nasz rowem jest bezpieczny i posiada to wszystko, co może nam oszczędzić kłopotów. Tak więc ruszając na rowerową wyprawę zadbajmy o hamulce, bo te zawsze muszą być strawne. Nie tylko kierowcy samochodu muszą reagować, ale i rowerzyści. Na pewno przy niesprawnych hamulcach stajemy się ofiarami i najczęściej tylko z własnej winy. Do tego nie można zapomnieć o oświetleniu. Każdy rowerzysta ma obowiązek posiadania an swoim pojeździe światła białego z przodu, a z tyłu czerwonego. Dodatkowo postarajmy się o elementy odblaskowe na ramie roweru. Mogą to być klasyczne plastikowe odblaski, mogą to być również odblaskowe naklejki. Forma zależy od nas, jedno jest pewne – warto dodatkowo oznakowanie mieć. W praktyce oznacza to, ze kierowca samochodu widzi nasze odblaskowe światła z odległości 120 metrów, to pozwala mu odpowiednio zareagować na drodze. To może ocalić nam życie, może ocalić nam bólu związanego z wypadkiem Takie światła można kupić w każdym niemalże sklepie wielobranżowym. Można je nabyć zarówno w sklepach rowerowych, jak i hipermarketach. Przy tym wiedzmy, że same światła diodowe zasilane klasycznymi bateriami kosztują niewiele, na pewno naszego domowego budżetu nie uszczuplą. Za to takie niewielki wydatek sprawia, że jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego i dotrzymujemy zasad nałożonych na rowerzystów przez kodeks drogowy.

Obok obowiązkowych świateł mamy jeszcze kilka innych propozycji związanych z zachowaniem bezpieczeństwa na trasie. Po pierwsze – warto pomyśleć o kaskach dla rowerzystów. Lepiej je mieć „na darmo”, niż nie mieć i żałować, że się robiło głupie oszczędności, a teraz otłukło się głowę. Po drugie – są różnego rodzaju kamizelki odblaskowe i szelki. Może wyglądają trochę obciachowo, ale przecież nie na wyglądzie na trasie nam zależy. Najważniejsze, by jechać bezpiecznie i bezpiecznie do celu dotrzeć. A im bardziej jesteśmy widocznie, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zostaniemy potrąceni przez pędzący samochód. Jeśli na rowery to tylko bezpiecznie.

Polecam