Lokalna turystyka

Rower Rowery przez wiele lat były w naszym kraju spychane na plan dalszy jeśli mówić o aktywnym wypoczynku. Zazwyczaj traktowaliśmy je jako środek lokomocji, bo na samochody po prostu nie było nas stać. Dziś spoglądamy na dwuślady nieco inaczej. Szukamy w nich kompanów do wspólnych przygód i turystycznych wojaży. Coraz częściej bowiem zaczynamy doceniać lokalną turystykę i zaczynamy zachwycać się pięknem naszej małej ziemi. Nie zależy nam na międzynarodowych wyprawach, niekiedy wolimy zaszyć się w ciszy okolic miasteczka w jakim żyjemy. A rowery są doskonałym narzędziem – nie wszędzie samochodem się da wjechać, a do tego samochód w żaden sposób nie wiąże się z dbaniem o kondycję ruchową. Rower z kolei umożliwia nam dogłębne poznanie nawet dzikiego terenu, pozwala także zadbać i zdrowie fizyczne.

Lokalne turystyka staje się modna, do łask przy tym powracają rowery. Co nas zachwyca w „lokalnych” ziemiach? Przede wszystkim dzikość – miejsca, których wcześniej nie oglądaliśmy. To ukryte w małych lasach i w głębi pól małe oczka wodne,w których niekiedy aż roi się od małych karasi i żab. Niekiedy jesteśmy świadkami nie lada kanonady, kiedy to żaby są w okresie godowym i rechoczą zalotnymi zawodzeniami. Przy tym pamiętajmy też, ze przy oczkach wodnych niekiedy udaje się nam zauważyć rzadki okaz ptaka.

Urzekają nas też leśne dukty i dzikie zagajniki. Rowery takie tereny na pewno „trawią” i dobrze się można na dwuśladach poruszać po takiej okolicy. A z czym wiąże się wyprawa na rowerze do lasu? Na pewno jesteśmy w lesie cisi, a to z kolei sprawia, że niekiedy udaje się spotkać dziką zwierzynę. Sarny. Lisy, zające, wiewiórki, dziki, jelenie, borsuki, czy też w końcu orły bieliki, jastrzębie, myszołowy lub sowy. Możliwości „zwierzęcych” jest zaprawdę wiele. Takie spotkania radują i na długo pozostają w naszej pamięci, bowiem spotkanie dzikiego zwierza to nie jest czymś pospolitym w naszym życiu, zwłaszcza wtedy, gdy mieszkamy w mieście oddalonym od lasów o przynajmniej kilka kilometrów.

Fascynuje nas także sama historia wielu wsi. Kiedy zwiedzamy okolice i kiedy nasze rowery „kierują” nas do malutkich miejscowości, to niekiedy jesteśmy wręcz zszokowani, ile piękna mają nasze polskie wsie. Oczywiście często spotyka się obrazy biedy, bo po upadku kołchozów i pegeerów wielu polskich chłopów nie odnalazło się w nowej rzeczywistości. Nie miej we wsiach znajduje się wiele zapomnianych i nieeksponowanych zabytków. To nie tylko stare chałupy wiejskie i stodoły sięgające niekiedy nawet XIX wieku, ale i liczne kościoły i opuszczone, niszczejące folwarki.

Na pewno lokalna turystyka daje wiele możliwości. Dostarcza także wiele wrażeń. A same rowery są tutaj idealnym pojazdem. Raz, że dzięki nim uda się nam dotrzeć do trudno dostępnych miejsc. A dwa – na pewno pozytywnie takie wyprawy będą wpływały na nasze zdrowie fizyczne. Bo nie ma jak to ruch. A pamiętajmy – jeżdżenie na rowerze nie obciąża stawów i jest wskazane z ortopedycznego punktu widzenia.

Polecam